Jeśli zależy Ci na wydajności, zapewne miliony razy słyszałeś słowo „prokrastynacja”. A ile razy udało Ci się je wymówić bez zająknięcia? Mi osobiście prawie nigdy.

Prokrastynacja to nic innego (chyba, że mówimy o patologii) jak odkładanie spraw na później, czyli zwlekanie lub opieszałość. Po co więc używać tego obcego i trudnego do wymówienia słowa, skoro w języku polskim mamy odpowiednie określenia? Internetowy Słownik języka polskiego wydawnictwa PWN w ogóle nie posiada hasła „prokrastynacja”. Natomiast definicje innych – zdecydowanie bardziej polskich słów – przedstawiają się następująco:

zwlekać II
«odkładać coś na później»
opieszały
«ociągający się z wykonaniem czegoś»

Zamiast więc używać modnego, ale nieznanego dla niewtajemniczonych słowa prokrastynacja moim zdaniem o wiele lepiej jest używać słowa „opieszałość” Teraz więc, zamiast dalej czytać tego bloga, przestań zachowywać się opieszale i zabierz się do swojej pracy :)